Alergia jest patologiczną reakcją organizmu na różne substancje. Ilość uczulonych zwierząt stale wzrasta, prawdopodobnie na skutek coraz większego uprzemysłowienia i chemizacji środowiska. W przypadku psów, wiemy, że są rasy o dużej predyspozycji do tej choroby, ale zdarzyć się może każdemu, również mieszańcowi.


Dlatego warto mieć na ten temat trochę wiedzy praktycznej.


Jest kilka głównych grup alergenów

  1. Alergeny pokarmowe, czyli podstawowe składniki spożywane przez psa czy kota oraz chemia spożywcza, czyli wszelkie dodatki stosowane w żywności przetworzonej jak również w procesie produkcji karm. Czasami producenci umieszczają na opakowaniu napis, „nie zawiera konserwantów”, w praktyce oznacza to, że nie zawierają substancji oznaczonych jako E 200 – 299.Jednak E 311, czy E 420 to nadal chemia, choć już nie konserwant.
  2. Alergeny środowiskowe – tu zaliczam wszystko z czym można spotkać się w domu, roztocza kurzu, wełna, także sztuczne włókna, dym z papierosów, odświeżacze powietrza, czy sierść innych zwierząt. Tu także umieszczam alergeny takie jak spaliny, sól drogową, beton czy nawozy stosowane w ogrodzie.
  3. Alergeny roślinne – ważne są zarówno pyłki, jak i możliwość wystąpienia alergii kontaktowej
  4. Grzyby pleśniowe, bardzo silne alergeny i wbrew pozorom obecne wokół nas
  5. Inne – w tej grupie w zależności od konkretnego psa czy kota można umieścić: szampony, kosmetyki, środki na kleszcze, szczepionki i inne leki.

Nie jest tak, że każdemu pacjentowi należy sprawdzić wszystkie możliwe grupy, a w nich wszystko co potencjalnie można tam umieścić. Decyzje co do zakresu badań zwykle podejmujemy wspólnie z właścicielem, po przeprowadzeniu wywiadu, ustaleniu istniejących problemów, ich rodzaju, czasu trwania, przebiegu – ostry czy łagodny, ewentualnej sezonowości, po uwzględnieniu wszystkich spostrzeżeń i uwag.


Stosunkowo najprostsza do zdiagnozowania jest alergia pokarmowa, gorzej, jeśli zaczyna się szukanie „igły w stogu siana”, bo i tak czasem bywa.


Objawy alergii mogą dotyczyć zmian skórnych, problemów z przewodem pokarmowym, z układem oddechowym – katar, kaszel, duszności, zapalenie spojówek. Bywają objawy niespecyficzne – częste infekcje, ból gardła, ogólne złe funkcjonowanie. Mogą występować pojedynczo lub powiązane ze sobą. Reakcja organizmu na alergeny bywa różna, na jeden większa, na inny mniejsza. Prawdopodobnie wiąże się to z pewną gradacją ważności alergenów, te najistotniejsze wywołają ostrzejsze reakcje. Gradacja jest sprawą całkowicie osobniczą.


Alergeny pokarmowe mogą powodować zaburzenia przewodu pokarmowego, problemy skórne, a u kotów również oddechowe.


Alergeny środowiskowe mogą dawać objawy skórne, oddechowe, zapalenie spojówek


Alergeny roślinne tak jak środowiskowe


Grzyby pleśniowe są odpowiedzialne głównie za objawy ze strony układu oddechowego, czy zapalenia spojówek.


Alergia na leki, szczepionki, środki na kleszcze etc. może spowodować problemy skórne, ale i ogólnoustrojowe do zapaści włącznie.


Ważna jest umiejętność powiązania objawów z szukanymi alergenami.


Jeżeli problem dotyczy jedynie zaburzeń pracy przewodu pokarmowego, takich jak, wymioty, biegunki szukamy wyłącznie alergenów pokarmowych.


Jeżeli mamy objawy skórne, oddechowe czy przewlekłe zapalenie spojówek, w zasadzie należy rozpatrzyć wszystkie grupy alergenów. Pomocna może być wiedza na temat sezonowości występowania zmian lub jej braku.


Nie można także zapominać o reakcjach krzyżowych składników pokarmowych z np. pyłkami; sytuacja, kiedy uczula jakiś składnik pokarmu, ale sam nie daje objawów to jednak w połączeniu z pyłkami niektórych roślin rozwijają się pełne objawy alergii. Dlatego w każdym przypadku konieczne jest sprawdzenie pod kątem alergii pokarmowej. Reakcje krzyżowe są udowodnione, częste. To dość ciekawy temat wart osobnego omówienia.


Zdarza się, że po zadziałaniu alergenu jakim jest np. szczepionka dochodzi do tak dużego pobudzenia układu immunologicznego, że organizm zaczyna reagować na substancje, które wydają mu się podobne i objawy powracają mimo braku kontaktu z przyczyną pierwotną. Jest to tak zwana reakcja opóźniona, która może trwać do 24 godzin, a czasem nawet dłużej.


Może się zdarzyć, że pies czy kot jest zwierzakiem atopowym, wówczas wszelkie wysiłki korygowania jedzenia czy otoczenia nie dadzą oczekiwanych efektów. Takie zwierzęta są skazane na leki. Alergia i atopia wyglądają tak samo, nie ma możliwości wykonania badań określających do jakiej grupy zwierzę należy. Nigdy „z góry” nie wiemy czy mamy do czynienia z „atopikiem”, czy z nie zdiagnozowanym alergikiem. Dlatego warto robić testy i podjąć próbę walki.