Zachęcamy do zapoznania się z wywiadem, który ukazał się w magazynie Kocie Sprawy… 

Koci przewód pokarmowy

W zeszłym roku rozmawialiśmy z prof. Romanem Lechowskim o chorobach kociej wątroby i trzustki. Będąc konsekwentnym należałoby zająć się resztą przewodu pokarmowego, co czynimy niniejszym. Naszą rozmówczynią jest Beata Milewska-Ignacak, lekarz weterynarii z warszawskiej lecznicy Wetlandia.

Barbara Sieradzan: Jakie schorzenia dolegają kociemu żołądkowi?
Beata Milewska-Ignacak: - Głównym objawem problemów żołądkowych jest niechęć do jedzenia i/ lub wymioty. Schorzenia żołądka to wszelkie stany nieżytowe, zapalenia ostre i przewlekłe, owrzodzenia i nowotwory. Przyczyny mogą wynikać z zatrucia pokarmowego spowodowanego np. nieświeżym pokarmem, czy zjedzeniem czegoś mocno drażniącego lub toksycznego., alergii, refluksu, czyli zarzucania żółci do żołądka, ale także bywają problemy, których przyczyny są trudne do zdiagnozowania

W postawieniu diagnozy bardzo przydatna jest gastroskopia, podczas której można pobrać wycinek do badania histopatologicznego. Niektóre zmiany - zapalenie, obecność refluksu, owrzodzenia czy zmiany dające podejrzenie nowotworu są widoczne w obrazie endoskopowym, choć nierzadko ustalenie ich przyczyn jest trudne.

B.S.: No właśnie, wiem, że z kocimi jelitami też bywają problemy.
B.M.-I.: Czasem problemy mogą wynikać, z tzw. triady, czyli połączonego schorzenia trzustki, jelita i wątroby, czasem z przyczyn ogólnoustrojowych. Możemy mieć do czynienia, z IBD czyli idiopatycznym zespołem zapalnym. Niestety, „idiopatyczny” oznacza: nieznany Wspomniany, idiopatyczny zespół zapalny (IBD), to cały pęczek dolegliwości, w skład, którego może również wchodzić limfoplazmatyczne zapalenie jelit, które się określa, jako schorzenie immunologiczne. W IBD mogą wystąpić naprawdę przeróżne objawy, zarówno wymioty jak i biegunka. Diagnostyka jest skomplikowana. Pobranie wycinka do histopatologii może dać odpowiedź, w zależności od tego, jakie komórki znajdziemy. Zdarza się jednakże, że wykluczy się cały wachlarz schorzeń a problem nadal istnieje i nie wiadomo, jak go zlikwidować. Koty cierpią też na chorobę nazwaną okrężnicą olbrzymią; dokładnie nie wiadomo, co ją powoduje. Jest to problem z przewodzeniem nerwowym w ściankach jelita, czyli z motoryką, skutkujące nieprawidłową perystaltyką i uporczywymi zaparciami czy wręcz niemożnością wypróżnienia.
No i oczywiście nowotwory, u kotów głównie chłoniak. Ten typ nowotworu złośliwego daje się zdiagnozować w jelitach na podstawie badania ultrasonograficznego; obraz krwi może nie wskazywać na jego obecność.

B.S.: A nadżerki w przewodzie pokarmowym?
B.M.-I.: Nadżerki są objawem innej choroby, czyli są dolegliwością wtórną. Jest wiele takich schorzeń, gdzie objawy ze strony przewodu pokarmowego sygnalizują, że dzieje się coś złego w innym układzie czy narządzie. Owrzodzenia na śluzówkach przewodu pokarmowego mogą być spowodowane niewydolnością nerek, a problemy jelitowe chorobą trzustki. Trzeba odnaleźć pierwotną przyczynę i próbować leczyć. W innym przypadku tylko łagodzimy uciążliwości.

B.S.: Czy stres nie ma w tym swojego udziału?
B.M.-I.: Jak najbardziej. Statystyki mówią, że na schorzenia przewodu pokarmowego częściej zapadają koty narażone na stres, na przykład żyjące w schroniskach czy w większych grupach, gdzie terytorialność powoduje konflikty.

B.S.: Jak wygląda leczenie?
B.M.-I.: Ponieważ w obrębie przewodu pokarmowego schorzenia bywają wielorakie, musimy podchodzić do leczenia bardzo indywidualnie. Wiadomo, jakie leki należy używać, ale skuteczność wyleczenia jest różna. Chodzi głównie o to, by ulżyć w cierpieniu.
Ważne jest wykonanie możliwie pełnej diagnostyki. Poza badaniem USG i analizą krwi ważne są badania endoskopowe – gastroskopia i kolonoskopia. Nie są to jednakże badania rutynowe, choćby, dlatego, że należy je wykonać w narkozie i są do jakiegoś stopnia inwazyjne. No i dochodzi kwestia kosztów. Badanie USG wykluczy chłoniaka i uwidoczni wszystkie zmiany dotyczące ścian żołądka, ale już śluzówki żołądka nie da się obejrzeć. U ludzi badanie endoskopowe zalecane byłoby od razu na samym początku, gdyż jest ono w stanie powiedzieć o wiele więcej.
Badania endoskopowe są w weterynarii dostępne i przy ich zastosowaniu łatwiej i skuteczniej byłoby nam leczyć zwierzęta; decyzja jednakże leży po stronie właścicieli.

B.S.: Słyszy się, że są koty szczególnie skłonne do wymiotów. Czy to jest właściwość osobnicza, czy zawsze jest przyczyna medyczna tego stanu?
B.M.-I.:
Sądzę, że zawsze coś za tym stoi, może poza wylizywaniem sierści i zakłaczeniem się kota, dlatego uważam, że zawsze powinno się próbować poszukać przyczyny.

B.S.: A czy istnieje coś takiego jak osobnicza wrażliwość żołądka?
B.M.-I.: Z pewnością tak, podobnie jak u ludzi, choć nie dysponuję takimi statystykami, by to udowodnić.

B.S.: Chciałam wrócić jeszcze do tej okrężnicy, ponieważ zetknęłam się z tym schorzeniem u mojej kotki. Czy to częsta dolegliwość?
B.M.-I.: Pewno nie jest rzadka, ale myślę, że diagnozowana często przez przypadek, kiedy już zwierzęciu bardzo dokuczy. Szuka się innych przyczyn, czasem lekceważy problem. Teraz mam takiego pacjenta z tym właśnie schorzeniem, 7-miesięcznego, rasowego kocurka, który po 3 miesiącach leczenia wreszcie waży 2 kilogramy. Kiedy do mnie trafił, ważył 1, 3 kg i składał się głównie z brzucha. U niego specjalistyczna karma się nie sprawdziła, ale udało się ustawić terapię tak, że zwierzaczek funkcjonuje, rośnie i cieszy się życiem. Sądzę też, że problemy z okrężnicą mogą być czasem objawem innej przypadłości a nie same w sobie przyczyną. W tej chorobie leczenie jest bardzo indywidualne, jest parę możliwości i nie wszystkim to samo pomaga.

B.S.: Co by Pani radziła właścicielom kotów w kwestii gastrycznej?
B.M.-I.: Warto nie lekceważyć wszelkich odstępstw od normy ani nie leczyć na własną rękę, bo to, co pomoże nam, kotu może dodatkowo zaszkodzić.

Generalnie większość chorób układu pokarmowego to schorzenia przewlekłe. Niektóre daje się wyleczyć, niektóre tylko zalecza, ale za to dość skutecznie. A przecież najważniejszy jest dobrostan pacjenta.

Niniejszy wywiad ukazał się w magazynie Kocie Sprawy.